menu województwa

Ślepe ryby

Ślepe ryby to jedna z najpopularniejszych zup kuchni wielkopolskiej, która mimo swojej nazwy nie zawiera ryb. To zupa ziemniaczana, gotowana bez dodatku mięsa, która często pojawiała się w czasie postu.

Ślepe ryby podane w głębokim talerzu
Źródło zdjęcia: Adobe

Składniki:

  • 4 duże ziemniaki,
  • 3 średnie marchewki,
  • 1 korzeń pietruszki,
  • 1/4 korzenia selera,
  • 3 - 4 liście laurowe,
  • 5 - 6 ziela angielskiego,
  • 1,5 łyżki soli,
  • około 1.2 l wody,
  • 200 ml śmietanki 18 proc.

Sposób przygotowania:

  1. Pokrój por w krążki, marchewkę, seler i pietruszkę w drobną kostkę, a ziemniaki w nieco większą.
  2. Przełóż warzywa do garnka, zalej wodą i posól.
  3. Dodaj ziele angielskie i liście laurowe, gotuj do miękkości.
  4. Pod koniec gotowania dodaj majeranek.
  5. Gdy warzywa będą miękkie, przetrzyj je przez sitko.
  6. Dopraw posoloną, zahartowaną śmietaną.
  7. Udekoruj posiekaną natką pietruszki.

Jej nietypowa nazwa nawiązuje do braku tłustych "oczek" na powierzchni, co wynika z tradycyjnego przygotowania bez dodatku mięsa. Ślepe ryby to gęsta zupa ziemniaczana, gotowana na wywarze z warzyw korzeniowych. W Wielkopolsce znana jest od wielu pokoleń, a na liście produktów tradycyjnych figuruje od 2009 roku. W przeszłości, gdy mięso było rzadkością, ślepe ryby stanowiły podstawę diety ubogich rodzin. W zależności od regionu zupa ta nosi również inne nazwy, takie jak "rzadkie pyrki", "ruks" czy "niebecz". Wersja z zasmażką, z dodatkiem tłuszczu, nazywana była "ślepymi rybami z myrdyrdą".

Przepis na ślepe ryby

Ślepe ryby to zupa ziemniaczana, gotowana na wywarze z warzyw korzeniowych, takich jak marchew, pietruszka i seler. Podstawowym składnikiem są ziemniaki, które gotuje się do miękkości, a następnie rozgniata, nadając zupie gęstą konsystencję. Często dodaje się również cebulę, czosnek i przyprawy, takie jak liść laurowy, ziele angielskie i pieprz, aby wzbogacić smak. W niektórych wersjach zupy dodaje się również grzyby suszone lub świeże.

Ślepe ryby najlepiej smakują z pajdą świeżego chleba z masłem. To proste, ale niezwykle smaczne danie, które warto przygotować w domu. Smacznego!

Czytaj więcej

lubelskie

Nie zmienili receptury od 81 lat. Cebularze z Furmańskiej to symbol Lublina

Kraków ma obwarzanki, Szczecin paszteciki, Kazimierz Dolny koguty, a Lublin? Oczywiście cebularze! Okrągłe pszenne placki z cebulowym farszem i makiem to wizytówka regionu. Odwiedziłam najstarszą lubelską piekarnię, gdzie receptura na cebularze nie zmieniła się od 1944 roku.

Autentyczność i regionalność. O turystyce kulinarnej i nie tylko prosto z konferencji Local-SoMe’25

W czasach, gdy cyfrowy świat nieustannie się rozwija, a dezinformacja staje się coraz większym wyzwaniem, kluczowe staje się pytanie, jak efektywnie komunikować i budować zaufanie. Właśnie na tej tematyce skupił się IV Samorządowy Kongres Internetu i Mediów Społecznościowych Local-SoMe’25, który odbył się 25-26 listopada we Wrocławiu. Nasza redakcja kulinarna, wraz z cyklem "Kulinarna Stolica Polski", miała przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu, by zgłębić, jak autentyczność i lokalność mogą stać się fundamentem promocji polskiej turystyki kulinarnej, miast i regionalnych produktów.

Kiedy na stole pojawił się golas, aż zaniemówiłam. Po pierwszym kęsie wszystko stało się jasne

Flaki po zamojsku, golas roztoczański i placek po węgiersku w samym centrum turystycznego miasta – sprawdziliśmy, czy w restauracji z wieloletnią historią wciąż można zjeść solidny, regionalny obiad w rozsądnej cenie. Trafiliśmy akurat na początek Jarmarku Kaziukowego. Było spokojnie, bez sezonowych tłumów, więc łatwiej było ocenić jedzenie bez pośpiechu i kolejek.