Tak na Śląsku gotowano kapuśniak. Za składniki zapłacisz grosze
Polska kuchnia regionami stoi, a Śląsk i Jura Krakowsko-Częstochowska skrywają przepisy, które dla wielu wciąż pozostają kulinarnym odkryciem. Kiedy myślimy o tamtejszych zupach, zazwyczaj przed oczami staje nam zawiesisty żur lub krupnik, ale ta zupa również zasługuje na uwagę. Idealnie wpisuje się w klimat pożywnej, wiejskiej kuchni, gdzie nic nie mogło się zmarnować.
Składniki:
- 250 g ziemniaków,
- 1 kg kiszonej kapusty (najlepiej z beczki),
- 30 g smalcu,
- 2 liście laurowe,
- 2-3 ziarna ziela angielskiego,
- 100 g słoniny.
Sposób przygotowania:
- Kapustę kiszoną opłucz (jeśli jest bardzo kwaśna), pokrój na mniejsze kawałki i przełóż do garnka.
- Zalej wodą, dodaj liść laurowy oraz ziele angielskie.
- Ziemniaki umyj, obierz i pokrój w grubą kostkę. Dodaj je bezpośrednio do garnka z kapustą. Gotuj całość na małym ogniu, aż zarówno kapusta, jak i ziemniaki staną się miękkie. W razie potrzeby podlej wodą.
- Cebulę obierz i pokrój w kostkę. Na patelni rozgrzej smalec, dodaj pokrojoną słoninę i powoli wytapiaj ją na złociste skwarki.
- Pod koniec dodaj cebulę i smaż dalej na małym ogniu, aż się zeszkli i nabierze aromatu.
- Do podsmażonej cebuli i słoniny wsyp mąkę.
- Smaż chwilę, intensywnie mieszając, aż powstanie rumiana zasmażka.
- Gotową zasmażkę dodaj do zupy. Całość pogotuj jeszcze przez kilka minut, aby smaki idealnie się połączyły.
- Na koniec dopraw solą i pieprzem.
Kuchnia regionalna Śląska opierała się na tym, co gospodarze mieli w swoich piwnicach i spiżarniach przez całą zimę. Kapusta kiszona była fundamentem przetrwania, dostarczając witamin, natomiast ziemniaki dawały niezbędną energię do pracy. Salaputka to danie skromne, ale genialnie przemyślane pod kątem odżywczym.
Śląska zupa z kiszonej kapusty
Salaputka różni się od klasycznego kapuśniaku sposobem łączenia smaków – tutaj wszystko przenika się w jednym garnku od samego początku, tworząc gęstą i treściwą bazę. Słonina i smalec pełnią funkcję nośnika smaku, a dodatek zasmażki sprawia, że zupa zyskuje aksamitną konsystencję. Tłuszcz wytopiony ze słoniny wyciąga aromaty z przypraw, tworząc esencjonalny wywar bez potrzeby używania mięsa czy kości.
Ziemniaki gotowane w kwasie zachowują idealnie zwarty kształt i nie rozpadają się łatwo w wywarze. Choć proces ten trwa nieco dłużej niż tradycyjne gotowanie w wodzie, efekt to unikalna tekstura, której nie uzyskasz w żadnej innej zupie.
Tak przygotowana zupa to idealny wybór na szybki i satysfakcjonujący posiłek. Najlepiej smakuje z pajdą świeżego, wiejskiego chleba, który idealnie nadaje się do wybierania gęstego wywaru.