Bieda-przekąska z PRL-u stała się ikoną Gorzowa. Przepis na sukces przetrwał cztery dekady
Każde większe miasto ma swój kulinarny symbol – Kraków obwarzanki, Toruń pierniki, a Gorzów Wielkopolski kultową bułkę z pieczarkami. Czym jest ten skromny przysmak, którym zachwycał się sam Robert Makłowicz, i dlaczego od ponad 40 lat ustawiają się po niego kolejki?
W samym centrum Gorzowa Wielkopolskiego, tuż obok przystanków przy ulicy Sikorskiego, stoi niepozorny biały blaszak z kratami w okienkach. Choć miasto dynamicznie się zmienia, to miejsce wygląda jak żywy relikt przełomu tysiącleci. W menu znajdują się zaledwie dwie pozycje: kultowa bułka z pieczarkami oraz klasyczny hot dog.
Mimo skromnego wyglądu budki, pod lokalem od samego rana mieszają się pokolenia. Po szybki posiłek sięgają tu spieszący się do pracy urzędnicy, uczniowie oraz starsi mieszkańcy, dla których to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim sentymentalna podróż w czasie.
Sklepik Karolinka - wiejski spożywczak, który robi furorę
Przysmak narodzony z kryzysu
Słynna bułka z pieczarkami to owoc absurdów i niedoborów epoki PRL-u. W latach 80., gdy o mięsie w sklepach można było jedynie pomarzyć, gastronomia musiała wykazać się kreatywnością. Ponieważ hodowlą pieczarek zajmowali się prywatni producenci, ich dostępność była znacznie większa.
Gorzowianie znaleźli więc prosty sposób na niedrogie, ciepłe i sycące danie: mocno doprawiony pieprzem farsz pieczarkowy wkładano do wnętrza wydrążonej bułki. Tak powstał lokalny street food, który idealnie odpowiedział na ówczesne potrzeby społeczeństwa.
Smak tradycji
Gorzowski klasyk broni się prostotą. Świeża, ciepła bułka jest chrupiąca na zewnątrz i miękka w środku, a wnętrze szczelnie wypełnia wyrazisty, grzybowy farsz z pieprzową nutą. Drugą pozycją w karcie jest retro hot dog – serwowany w sporej bułce z parówką, ketchupem, majonezem oraz świeżą, chrupiącą surówką z młodej kapusty, który deklasuje współczesne przekąski ze stacji benzynowych.
O jakość i autentyczność lokalu nie trzeba się martwić, a ceny wciąż pozostają bardzo przystępne:
- Bułka z pieczarkami: 12 zł
- Hot dog z surówką: 15 zł
Fenomen tego miejsca docenił w swoich programach również Robert Makłowicz. Znany krytyk kulinarny na autorskim kanale YouTube obwołał gorzowską bułkę przekąską nawet lepszą od tradycyjnej zapiekanki czy szczecińskiego pasztecika.
W epoce, w której uliczne jedzenie na siłę próbuje być wykwintne i rzemieślnicze, gorzowska bułka z pieczarkami udowadnia, że szczera, prosta klasyka bez nadęcia broni się sama – i to niezmiennie od ponad czterech dekad.